poniedziałek , 25 Wrzesień 2017
Strona główna / Wiadomości / Poświęcenie Lubuskiego Nazaretu

Poświęcenie Lubuskiego Nazaretu

– Lubuski Nazaret jest miejscem, które Bóg pobłogosławił. Znaleźli się ludzie z determinacją i odwagą, którzy wspomagali powstanie dzieła mającego służyć odnowie życia duchowego, uspokojenia serca i wyrażającego zatroskanie Kościoła o rodzinę – mówił bp Tadeusz Lityński.

Bp Tadeusz Lityński w towarzystwie biskupów seniorów Stefana Regmunta, Adama Dyczkowskiego i Pawła Sochy, przy udziale minister Elżbiety Rafalskiej, Wojewody Lubuskiego Władysława Dajczaka, księży oraz przedstawicieli władz wojewódzkich i lokalnych poświęcił 18 lutego ośrodek formacyjno – wypoczynkowy Lubuski Nazaret w Kęszycy Leśnej.

– Biblijny Nazaret był idealnym miejscem, żeby chronić ukryte życie Syna Bożego. Z dala od międzynarodowej trasy „Via Maris”, która przebiegała ok. 10 km na południowy – wschód. Z dala od światowego zgiełku, w spokojnej dolinie, otoczonej górami dokonały się tajemnice naszego zbawienia, Zwiastowanie i Wcielenie. Właśnie tam, uświęcając życie rodzinne wzrastał Zbawiciel. Położenie Kęszycy też jest tajemnicze, o czym świadczy historia tej miejscowości. Piękno tutejszego lasu i jeziora sprzyja wyciszeniu i refleksji, a nowo powstały dom staje się szansą na uświęcenie życia rodzinnego, uspokojenie serca, pewne oddalenie od zgiełku świata, by na nowo odkryć to, co w życiu jest najważniejsze – podkreślił bp Tadeusz Lityński.

W 2009 r. sołtys Kęszycy Leśniej  zaproponował ekonomowi diecezjalnemu, ks. Wojciechowi Jurkowi przyjazd do mało znanej miejscowości, niedaleko Międzyrzecza.

– Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że istnieje taka miejscowość położona nad pięknym jeziorem. Nie mogłem sam zdecydować o przejęciu obiektu, musiałem skontaktować się z bp. Stefanem Regmuntem. Wiedziałem, że jak bp Stefan się tym zajmie, to coś z tego będzie. Wszystko zostało ustalone z Radą Kapłańską, przyjechało ok. 30 księży i wszyscy jednogłośnie poparli inicjatywę. Trochę czasu minęło, ale to, co wydawało się niemożliwe jednak się udało – mówił ks. Wojciech Jurek, dyrektor ekonomiczny diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

W 2010 r. nastąpiła inwentaryzacja i ocena techniczna budynku, w następnym roku Międzyrzeckie Starostwo przedstawiło warunki zabudowy. W 2012 r. diecezja otrzymała pozwolenie na budowę, której koszty zdecydowanie przekroczyły możliwości finansowe inwestora. W styczniu 2014 r. podpisano umowę na uzyskanie dofinansowania na termomodernizację projektu. Remont projektu termomodernizacyjnego zakończył się pod koniec 2015 r. i rozpoczęły się prace wykończeniowe. W planach jest jeszcze zagospodarowanie piwnicy, żeby powstała tam strefa rekreacyjna oraz wykonanie na zewnątrz boiska sportowego i wiaty grillowej.

Obecna na otwarciu Lubuskiego Nazaretu minister Elżbieta Rafalska zwróciła uwagę, że w tak pięknym miejscu na fundamencie wiary i wartości będzie można budować siłę polskiej rodziny, oraz pokazać, że rodzina może być zintegrowana, trwała i silna nie tylko swoją sytuacją ekonomiczną, ale też wartościami, które niesie.

– W Kęszycy Leśnej po raz pierwszy byłem w 1998 r., zastałam tutaj krajobraz jak po wojnie. W zniszczonych i zdewastowanych blokach okna pozaklejane gazetą, zamiast komina beczka od kiszonej kapusty. Wtedy próba usytuowania jakichkolwiek inicjatyw społecznych napotykała na potężne bariery. Naprawdę musiało minąć wiele lat, żeby te piękne naturą okolice zaczęły wyglądać jak Lubuski Nazaret. Gratuluję odważnej decyzji, że Lubuski Nazaret ma znaleźć się w Kaszycy Leśnej. Jako Minister Rodziny, szczególnie dziękuję, że diecezja zielonogórsko – gorzowska aktywnie wspiera ministra w realizowaniu celów i zadań polityki rodzinnej. Zapewniam, że jak będę miała okazję, będę mówiła o tym pięknym miejscu, które już dzisiaj staje się chlubą województwa lubuskiego i bardzo ważnym elementem, regionalnej, wojewódzkiej polityki rodzinnej – powiedziała Elżbieta Rafalska, minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

 Ks. Marcin Siewruk
dziennikarz „Gościa Zielonogórsko-Gorzowskiego”

Materiał na stronie „Gościa Zielonogórsko-Gorzowskiego”zgg.gosc.pl 

Gość Niedzielny