Przeszło 4 tys. osób wzięło udział w dorocznej Pielgrzymce Róż Żywego Różańca i Apostolstwa Margaretka do Sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, która w tym roku była dziękczynieniem za 200-lecie istnienia Żywego Różańca. 3 października przewodniczył jej bp Wacław Grądalski z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej.
Jak co roku na rokitniańskim wzgórzu wszystkich pielgrzymów powitał tutejszy kustosz, ks. Marcin Kliszcz. – Różaniec łączy nas z Bogiem i łączy nas ze sobą. Sprawia, że stajemy się bliżsi sobie, bo omadlamy nie tylko siebie samych, ale też intencje naszych rodzin, parafii, diecezji, całego Kościoła i świata – mówił ks. Kliszcz.
Głównym punktem pielgrzymki była Msza św. przy ołtarzu polowym. W tym roku przewodniczył jej bp Wacław Grądalski z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, który, nawiązując do czytania z Dziejów Apostolskich, zauważył, że apostołowie trwali na modlitwie razem z Maryją. – To słowo koresponduje z tym, co dzisiaj tu przeżywamy. Gdy patrzę na was, to jesteście właśnie wy, którzy trwacie na modlitwie razem z Maryją – mówił kaznodzieja. – Dziś, tak jak nakazuje tradycja tej diecezji, przyjeżdżamy tu, aby trochę się dokształcić. Przyjeżdżamy do Tej, która jest Mistrzynią życia duchowego. Przyjeżdżamy, by się od Matki nauczyć jeszcze głębszej modlitwy. Patrzymy na ten piękny wizerunek i przez ten znak wchodzimy w relację z Nią – dodał.
Kaznodzieja odniósł się również do łaskami słynącego obrazu Matki Bożej. – W Rokitnie jest z nami Cierpliwie Słuchająca. Słucha nie tylko nas, nadstawiając ucha na nasze biedy i płacz swoich dzieci, ale jeszcze bardziej słucha słowa Boga i dlatego go nie zasłania – mówił bp Grądalski. – Modlitwa różańcowa, gdy jak dzieci wołamy: „Mamo, mamo, mamo, módl się za nami, módl się za nami”, musi mieć ten drugi, głębszy wymiar: rozważania Słowa, dlatego jest tak ułożona w tajemnice. Bóg do nas mówi, a to jest miłość. Jeśli słuchamy tego Słowa, to wchodzimy w relację z Nim – dodał.
Doświadczenie Boga, jak zauważył kaznodzieja, promieniuje z człowieka. – Wy, czciciele Maryi, modlący się codziennie, po to przede wszystkim bierzecie do ręki różaniec, by Bóg mógł zająć całe wasze serce. Taka jest Maryja, nasza Matka. Taka jest Ta, którą czcimy. Taka jest Ta, od której uczymy się modlitwy – podkreślił na zakończenie.
Na zakończenie Mszy św. do jej uczestników zwrócił się świecki ewangelizator Dariusz Stemplewski – autor profilu na FB „Być znakiem”, który zachęcił do włączenia się w akcję „Ratujmy świat z Maryją. Różaniec 24H”, która odbędzie się w dniach 16–17 października w zielonogórskim kościele pw. św. Franciszka z Asyżu. – Stoję przed wami jako człowiek, który kiedyś się z was wszystkich śmiał. Z babć i dziadków różańcowych, których tak nazywałem. Ale kiedy upadłem na samo dno, kiedy byłem w gnoju, szlamie, uzależnieniu, depresjach, nerwicach lękowych, z rozwalonym małżeństwem, w długach po same uszy, stamtąd wydobyły mnie te cudowne koraliki. I przestałem się już z tego śmiać – mówił Zielonogórzanin.
Na koniec pielgrzymki słowo zabrał pasterz diecezji bp Tadeusz Lityński, który wyraził wdzięczność za to, że w diecezji jest tyle osób, które podążają śladami bł. Pauliny Jaricot, od lat rozważając tajemnice Różańca świętego. – Różaniec to modlitwa chroniąca przed złem i krzewiąca ducha apostolskiego – przypomniał na zakończenie bp Lityński.
W pielgrzymce wziął udział również bp pomocniczy Adrian Put, a także kilkudziesięciu kapłanów z całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej.
Pielgrzymkę rozpoczął Różaniec z procesją sztandarów i chorągwi w ogrodach rokitniańskich. Później świadectwem nawrócenia swojego życia podzielił się piosenkarz Krzysztof Antkowiak.
Pielgrzymce towarzyszyły relikwie bł. Pauliny Jaricot, która rozpoczęła dzieło Żywego Różańca w Kościele.
W rokitniańskim sanktuarium znajduje się łaskami słynący obraz Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej.
KAI
Oficjalna strona Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej