Na zielonogórskim cmentarzu przy ul. Wrocławskiej procesji z modlitwą z zmarłych przewodniczył bp Tadeusz Lityński. Tu procesja wyruszyła o godz. 15 spod krzyża Golgoty Wschodu:
Natomiast mieszkańcy Gorzowa Wlkp. modlili się na cmentarzu komunalnym razem z bp. Adrianem Putem. Tu procesja odbyła się o godz. 11. – Każdy w chwili śmierci spotka się z obliczem Chrystusa pełnym miłości i pełnym przebaczenia, ale my jako ludzie wierzący czekamy na coś jeszcze. Wszyscy, zarówno ci, którzy na tym cmentarzu spoczywają, jak i my, którzy jesteśmy jeszcze w drodze. Teologowie na Wschodzie nazywają to przebóstwieniem, natomiast teologowie na Zachodzie za św. Tomaszem z Akwinu nazywają to wizją szczęśliwą, błogosławionym oglądaniem – mówił na zakończenie biskup i kontynuował: – Jest jeszcze jeden akt tej wielkiej historii końca, na który wszyscy oczekujemy. Ma się to dokonać w dniu, który nazywany jest dniem ósmym, paruzją, końcem. Nie końcem świata, bo to coś więcej. Ten dzień, ta paruzja to będzie moment, kiedy zobaczymy Go takim, jaki jest. Mówi o tym nam św. Jan w swoim Pierwszym Liście. I mówi do nas rzeczy po ludzku nieprawdopodobne, bo mówi, że na razie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że będziemy do Niego podobni, kiedy się objawi. To oznacza, że zarówno nasze ciało i te, które będzie w grobie, i te, które będzie przy życiu. Zarówno nasza dusza, zarówno nasz duch, miłość, emocje, pamięć, rozum, wtedy, kiedy ujrzą Go takim, jaki On jest, momentalnie się przemienią.
W Dniu Zadusznym (Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych) Kościół odprawia msze św. w intencji zmarłych i modli się za nich. Zmarli otrzymują przez to duchową pomoc, a wierni żyjący jeszcze na ziemi doświadczają pocieszenia i umacniają się w nadziei zmartwychwstania i życia wiecznego. W ten sposób Kościół wyraża łączność, jaka istnieje między wszystkimi jego członkami – więź przekraczającą granicę śmierci.
Modlitwa za zmarłych stanowi starożytną praktykę chrześcijańską. Znalazła ona swój wyraz w katolickim nauczaniu o „czyśćcu”. Czyściec to stan, w jakim znajdują się ludzie, którzy umierają w przyjaźni z Bogiem, ale ich miłość do Boga i do bliźniego wymaga jeszcze udoskonalenia. Zmarli ci podlegają więc „oczyszczeniu”, chociaż trwają już w miłości Chrystusa.
Oficjalna strona Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej