„To właśnie modlitwa różańcowa naszą wiarę ożywia, a jej moc przenosi góry i sprawia, że nawet przygnębiony, smutny i zalękniony człowiek XXI wieku odnajduje w Bogu nową nadzieję” – mówił bp Tadeusz Lityński, 14 października, podczas Mszy św. dziękczynnej za owoce peregrynacji obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej.
Peregrynacja obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej odbywała się w różnych punktach diecezji zielonogórsko-gorzowskiej pod koniec sierpnia i na początku września w związku ze zbliżającą się 150. rocznicą objawień w Gietrzwałdzie. Wizerunek dotarł wtedy także do Rzeczycy. – Pod koniec sierpnia przeżywaliśmy historyczne wydarzenie w naszej wspólnocie parafialnej św. Jadwigi Śląskiej w Rzeczycy: peregrynację obrazu Matki Bożej Gietrzwałdzkiej Królowej Warmii i Mazur. Dziś Panu Bogu zanosimy dziękczynienie za ten błogosławiony czas i duchowe owoce, jakimi są nowe Róże Żywego Różańca Matki Bożej z Gietrzwałdu w naszej parafii. Jest ich sześć, a zawiązuje się siódma – mówił na początku uroczystości ks. Artur Nebelski, administrator parafii. – Pragniemy naszą wdzięczność wyrazić druhom Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy podjęli misję konwoju obrazu. Dzięki ich służbie dotarł do wszystkich miejscowości naszej parafii szczególnie do ludzi starszych i chorych,, którzy ze łzami w oczach witali Matkę Bożą. Dziś jednostkom OSP pragniemy podziękować i przekazać figury św. Floriana oraz podziękować orkiestrze dętej OSP w Kwielicach, która nam towarzyszyła w tym podniosłym wydarzeniu – dodał.
Mszy św. przewodniczył bp Tadeusz Lityński, który na początku homilii zauważył, że dzisiaj zauważamy nie tylko kryzys ekonomiczny, finansowy, demograficzny, imigracyjny czy kryzys związany z obecnością przestępczości, ale też kryzys duchowy. – W naszych czasach, gdy nie udziela się azylu Bogu, również człowiek nic nie znaczy. Dziś, gdy w społeczeństwach europejskich zabija się Boga nowymi wytycznymi, jakby automatycznie zabija się człowieka, tworząc ustawy i prawa przeciwko ludzkiemu życiu. Walka z życiem jest walką z dobrem – zauważył biskup. – Zaniepokojeni tym stanem rzeczy przychodzimy do Królowej Różańca Świętego i chwytamy za różaniec, który jest najskuteczniejszą bronią w walce ze złem. Pragniemy wyrwać się ze snu zmęczonej wiary, by uczyć się zawierzenia Bogu w tych niesprzyjających warunkach naszych czasów, udzielać azylu Miłosiernemu Bogu, bez którego nie poradzimy sobie jako Jego stworzenia. To właśnie modlitwa różańcowa naszą wiarę ożywia, a jej moc przenosi góry i sprawia, że nawet przygnębiony, smutny i zalękniony człowiek XXI wieku odnajduje w Bogu nową nadzieję – dodał.
Przez trudy życia, w wyjątkowej wspólnocie, różaniec pozwala iść. – Każdego dnia będziemy, tak ufam, wyruszać w drogę z różańcem, by adorować Jezusa i Maryję w tajemnicach radosnych, bolesnych, światła i chwalebnych. Może to będzie tylko dziesiątek, do czego jesteśmy zobowiązani, a może cały różaniec – zauważył kaznodzieja. – Nasza droga z Jezusem i Maryją będzie autentyczna tylko wtedy, gdy różaniec nauczy nas zatrzymywać się przy drugim człowieku. Niech święci Kościoła, a jest ich tak wielu, uczą nas takiej więzi z Jezusem i Maryją, byśmy byli nie tylko odmawiającymi modlitwę różańcową, ale byśmy na drogach naszego życia zauważali drugiego człowieka z całą jego sytuacją, często pełną bezradności i cierpienia, pogubienia i buntu. Udzielając modlitwą azylu dla Boga, dawajmy schronienie ludziom, zwłaszcza tym najbardziej pokrzywdzonym i bezbronnym.
Różaniec – jak zauważył biskup – jest wzięciem odpowiedzialności za innych ludzi, za świat, w którym zapragnął nas Pan Bóg. – W założeniach bł. Pauliny Żywy Różaniec miał być prostą formą modlitwy dostępną dla każdego. Nie wymagał wielkich wyrzeczeń ani specjalnych przygotowań. Chodziło przede wszystkim o znalezienie chwili dla Boga w codziennym życiu – mówił biskup. – Duchowość tej wspólnoty opiera się także na modlitwie za osoby, których nie znamy. Każdy członek codziennie ofiarowuje swoją dziesiątkę różańca w intencjach powierzonych Matce Bożej i dzięki temu modlitwa obejmuje ludzi na całym świecie. Kiedy bierzecie w swoje ręce różaniec, bierzecie w nie także tych wszystkich, którzy może zapomnieli w swoim życiu o Bogu, ale co najważniejsze – nie zapomniał o nich Bóg! To najprostsza odpowiedzialność za świat nam współczesny, który przecież tak bardzo potrzebuje ciągle Bożej miłości – dodał.
Na zakończenie biskup podziękował wiernym z parafii za świadectwo. – Dla tej wspólnoty parafialnej, dla mieszkańców waszych miejscowości, dla Kościoła naszej diecezji jesteście małą zapałką, która roznieca iskrę Bożej miłości! Bóg uwielbia wybierać to, co małe, bo wtedy jeszcze mocniej widać wielkość Jego miłości! Niech wasza modlitwa, wasze świadectwo wiary uwrażliwia was na cuda codzienności – podkreślił na zakończenie.
Na koniec Mszy św. biskup poświęcił różańce dla nowych róż, małą domową kapliczkę z obrazem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, która będzie peregrynować po parafii, a także wspomniane figury św. Floriana dla strażaków z OSP, którzy zaangażowali się w peregrynację.
We Mszy św. wzięli udział księża z Głogowskiej Kapituły Kolegiackiej, a także przedstawiciele służb mundurowych: wojska, policji, strażaków i służby więziennej.
Na koniec uroczystości administrator parafii pw. św. Jadwigi Śląskiej w Rzeczycy – ks. Artur Nebelski otrzymał od bp. Tadeusza Lityńskiego dekret mianujący go proboszczem tejże wspólnoty z dniem 18 października.
Ks. por. Artur Nebelski jest także kapelanem 162. Batalionem Lekkiej Piechoty w Głogowie, która wchodzi w skład 16. Dolnośląskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Jest także kapelanem Zakładu Karnego w Głogowie.
KAI
Oficjalna strona Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej