„Twórzmy lepszą przyszłość naszych dzieci” – to hasło szóstego Marszu dla Życia i Rodziny, który w niedzielę 21 czerwca przeszedł ulicami Gorzowa Wlkp. Świadectwo na głównych ulicach miasta dały całe rodziny z którymi w tym roku wędrował św. Maksymilian Maria Kolbe w znaku relikwii.
Marsz rozpoczął się Mszą św. w gorzowskiej katedrze, a po jej zakończeniu uczestnicy niosący relikwie św. Maksymiliana Marii Kobe i wielką biało-czerwoną flagę ruszyli w kierunku Placu Jana Pawła II przy Kościele pw. Pierwszych Męczenników Polski tzw. szlakiem papieskim, który upamiętnia wizytę Jana Pawła II z 1997 roku. Trasa wiodąca głównymi ulicami miasta liczy ok. 4 kilometrów.
To był już szósty marsz ulicami Gorzowa. – Wychodzimy na ulice, bo kochamy nasze rodziny i nasze dzieci. Chcemy dla nich dobrej przyszłości, a co za tym idzie dobrej przyszłości Polski – podkreśla współorganizatorka Agnieszka Wiernicka. –Wychodzimy na ulice, ponieważ sprawy życia, rodziny i przyszłości dzieci są zbyt ważne, by pozostawić je wyłącznie debatom w Internecie, czy gabinetach polityków. Nie wystarczy martwić się o przyszłość przy rodzinnym stole. Trzeba dawać świadectwo temu, co dla nas ważne – dodaje.
W wydarzeniu wzięły udział całe rodziny. – Dziś są tu różne pokolenia, czego brakuje w innych gorzowskich wydarzeniach. Tu widać cały przekrój od tych dzieciaczków w wózkach, po dziadków i pradziadków – podkreśla współorganizatorka Magdalena Bartoszewicz. – Chcemy pokazać, że rodzina ma wartość niezbywalną, a życie jest cudem od poczęcia do naturalnej śmierci. To nasz dzień radości, dzień miłości, dzień troski, to nasze wspólne święto! – dodaje.
Tegorocznej inicjatywie, podobnie jak tego typu wydarzeniom w całej Polsce, przyświecało hasło: „Twórzmy lepszą przyszłość naszych dzieci”.
4 km wędrówkę ulicami miasta – na czele której niesiono relikwie św. Maksymiliana Marii Kolbe – poprzedziła Msza św., której intencji rodzin podczas której kazanie wygłosił redaktor naczelny miesięcznika „Rycerz Niepokalanej” – o. dr. Krzysztof Flis OFMConv. – Św. Maksymilian Maria Kolbe to człowiek, który zrobił bardzo wiele dla rodziny. W „Rycerzu Niepokalanej” pisał wielokrotnie na temat rodziny. Pisał, że Kościół jest niszczony poprzez walkę z moralnością, a walka z moralnością zawsze uderza w rodzinę, to walka z wiernością małżeńską, czy walka z czystością – zauważa franciszkanin – Troszczyć się o rodzinę, to znaczy troszczyć się o porządek moralny. Wiele tekstów w „Rycerzu Niepokalanej”, które pisał pan redaktor Walenty Majdański na temat wierności małżeńskiej, wychowania dzieci, czy aborcji w Polsce, która przed wojną była bardzo rozpowszechniona w naszym kraju. Św. Maksymilian oddał kilku dobrym autorom właśnie te tematy, którzy bardzo fachowo i profesjonalnie podchodzili do tematu – dodaje.
Oczywiście sam dał świadectwo życia w Auschwitz. – Kiedy oddał za Franciszka Gajowniczka, to tak naprawdę oddał życie za rodzinę. Po to, aby dzieci miały ojca, a żona męża. Kiedy Franciszek Gajowniczek wyszedł z szeregu to westchnął: „Moja żona, moje dzieci”, usłyszał to św. Maksymilian i wtedy postanowił, że wyjdzie z szeregu. Sam wolał sam umrzeć, aby ta rodzina była pełna. To pokazuje, jak wielkie znaczenie miała rodzina dla Maksymiliana. Sama pochodził z pięknej rodziny, która go uformowała i także pragnął dobrych, pięknych, wiernych i miłujących rodzin dla wszystkich innych – podkreśla o. Flis.
O oprawę muzyczną w trakcie wydarzenia zadbał zespół Nowonarodzeni.
Na zakończenie wydarzenia odbył się festyn rodzinny.
KAI
Oficjalna strona Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej