„Od świętego Jana do świętego Antoniego” – to hasło nietypowego wydarzenia, które odbyło się 24 czerwca u nowosolskich kapucynów. Budynek w którym mieści się dziś dom zakonny, pierwotnie był szpitalem prowadzonym przez zakon joannitów.
Z zaproszenia skorzystało kilkaset osób. – Można powiedzieć, że dziś mamy dzień otwartych drzwi naszego domu zakonnego – zauważył br. Stanisław Szlosek OFMCap. – Inspiracją był pasjonat historii – pan Marek Grzelka, który zaciekawił nas opowieścią o historii tego domu. Owszem wiedzieliśmy, że niegdyś był tu szpital prowadzony przez joannitów, ale pan Marek opowiedział nam dużo szczegółów. Chcemy się podzielić tą wiedzą, ale też zaprosić w nasze progi mieszkańców miasta – dodał.
Szpital, którego prowadzenie powierzono zakonowi joannitów, ufundował w roku 1861 właściciel huty Friedrich Wilhelm von Krause. O historii sprzed ponad półtora wieku powiedział nowosolski pasjonat historii – Marek Grzelka. – Szpital powstał na potrzeby pracowników pracujących w lokalnej hucie. Warunki pracy były na tyle ciężkie, że ci ludzie chorowali i potrzebowali pomocy medycznej. Gdy pojawił się pomysł, aby tak szpital zorganizować, jego prowadzenie powierzyć opiece joannitów – tłumaczył M. Grzelka. – W swojej historii szpital zmieniał kategorię pacjentów, od zwykłych ludzi, przez rozmaitych żołnierzy z różnych frontów pojawiających się tu na leczenie, aż po bardzo ekskluzywnych szpital dla bogatszych mieszkańców w końcówce jego działania – dodał.
Po II wojnie światowej, w 1947 roku, budynek przekazano na potrzeby klasztoru kapucynów. Trzy lata później erygowano tu parafię pw. św. Antoniego, której pierwszym proboszczem był o. Florian Nestorowski.
Spotkanie rozpoczęło się od Mszy św. w intencji budowniczych i dawnego personelu szpitala i ich rodzin. Potem była konferencja Marka Grzelki oraz spacer historyczny pod domu zakonnym. – Będzie można zobaczyć nasz dom od piwnic po strych. Na zakończenie zapraszamy wszystkich do naszej letniej kawiarenki, które będzie zwieńczeniem naszego świętowania narodzin św. Jana Chrzciciela – wyjaśniał tuż przed rozpoczęciem proboszcz.
Obecna świątynia przy domu zakonnym była pierwotnie ewangelickim Kościołem pw. Trójcy Świętej. Został wybudowana z charakterystycznej czerwonej cegły.
Kościół znajduje się w samym centrum miasta. „Zaprojektowany w konwencji historyzmu, stanowi dominantę architektoniczną i jest cennym przykładem architektury sakralnej. Do dnia dzisiejszego zachował się w pierwotnej bryle i formie architektonicznej wraz z elementami cennego wyposażenia oraz wystroju” – czytamy na stronie parafii pw. św. Antoniego.
Po wojnie w świątyni rozpoczęli swoją posługę Bracia Mniejsi Kapucyni. W 1950 roku dekretem Kurii we Wrocławiu powstała tu parafia pw. św. Antoniego.
Obok kościoła znajduje się ławka z figurą znanego i lubianego o. Medarda Parysza, który w wieku 100 lat zmarł w 2013 roku. Legendarny kapucyn w trakcie Powstania Warszawskiego był kapelanem na Starym Mieście.
KAI
Oficjalna strona Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej