Opis obrazka

Tysiąc zarejestrowanych uczestników EDK w całej diecezji

„Podróż w głąb siebie” – to hasło już siedemnastej edycji Ekstremalnej Drogi Krzyżowej. W całej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej na 40 tras Ekstremalnej Drogi Krzyżowej z 30 miejscowości wybrało się na pewno tysiąc uczestników. Organizatorzy podkreślają, że było ich dużo więcej, ale nie wszyscy się zapisują.

Ekstremalna Droga Krzyżowa, jak podkreślają organizatorzy, to nie sportowe zawody, ale przede wszystkim duchowe doświadczenie, szansa na przemianę i świadectwo dla mijanych osób. – Idąc w ciemności ponad 40 km w ciszy można sam na sam porozmawiać z Bogiem, pokonać swoje słabości, wyjść z własnego komfortu i po prostu mieć czas, aby medytować podczas tych 8-10 godzin wędrówki – wyjaśnia Rafał Wojtkiewicz ze Świebodzina, który jest krajowym koordynatorem EDK. – W naszej diecezji było to blisko 40 tras, które wyruszyły z 30 miejscowości. Bezpośrednio poprzez aplikację zapisało się tysiąc osób, ale z tego co nam zgłaszają liderzy było ich znacznie więcej bo nie wszyscy się po prostu zapisują – dodaje.

Jedna z tras rozpoczęła się w sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Świebodzinie. Jak co roku poprzedziła ją Msza św., której przewodniczył tutejszy kustosz ks. Paweł Bryk. – Wyruszacie na Ekstremalną Drogę Krzyżową, aby polecać własne i innych sprawy. Nie zapominajcie o naszej parafii, potrzebach Kościoła i całego świata, a także naszej ojczyzny. Na drogę pokoju i pomyślności niech was kieruje wszechmogący i miłosierny Pan – mówił tuż przed udzieleniem błogosławieństwa.

Na EDK pątnicy wyruszyli nie tylko z większych, ale też mniejszych miejscowości, chociażby z Cybinki. – Gdy wyszedłem z zakrystii i zobaczyłem wypełnione ławki niczym w niedzielę, a przecież był piątkowy wieczór, coś we mnie zaiskrzyło. Nie dowierzałem, że tyle ludzi może być w kościele. A jednak. I gdy po błogosławieństwie zostało ci, którzy przyjęli wezwanie, by wyruszyć na EDK, to zabrakło mi słów – podkreśla ks. Daniel Geppert, wikariusz z Cybinki. – 57 ludzi rozpoczęło marsz i wszystkim gratuluję! Nie tego, że doszli, byli szybcy czy przeszli połowę albo całość. Gratuluję tego, że tyle osób zrobiło ten jeden krok. Może najważniejszy! Podjęli wyzwanie, by zacząć podróż w głąb siebie, a tylko po to, by wrócić innym człowiekiem – dodaje.

Z roku na rok pojawiają się nowe trasy i nowe miejsca, z których wyruszają uczestnicy, także w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. – Nowe trasy przygotowano między innymi w Drezdenku, Głogowie oraz Zielonej Górze. Dzięki temu jeszcze więcej osób będzie mogło podjąć to wyzwanie i przeżyć nocną drogę modlitwy, ciszy i osobistej refleksji  – podkreśla Rafał Wojtkiewicz.

kk

Sprawdź także

Dobiega końca Wielkanocna Akcja Caritas

W całej diecezji dobiega końca Wielkanocna Akcja Caritas. W jej ramach dystrybuowane są świece w …