Już po raz 25. odbyło się Nabożeństwo Kalwarii Rokitniańskiej. W wędrówce za krzyżem wzięło udział kilkaset osób, a tegoroczne rozważania nawiązywały do Roku św. Franciszka.
Tegoroczna modlitwa odbywa się już od ćwierć wieku. – 25 lat temu bp Edward Dajczak poświęcił krzyże, które stanęły w miejscach, gdzie dziś są 32 stacje Kalwarii Rokitniańskiej – wyjaśnia ks. Marcin Kliszcz, kustosz sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej w Rokitnie. – Dzisiaj wędrujemy słuchając świadectwa św. Franciszka wraz z o. Piotrem Reiznerem, który prowadzi modlitwę. Cieszymy się, że to miejsce przyciąga tak wiele osób i tak wiele osób chce tutaj przezywać czas zatrzymania nad męką Pańską i śmiercią Chrystusa. Chcemy w czasie tej modlitwy odkrywać niezgłębioną miłość Boga do każdego człowieka – dodaje.
Rozważania w tym roku przygotował o. Piotr Reizner OFMCOnv., który obecnie posługuje w zielonogórskim klasztorze. Była to wędrówka razem ze św. Franciszkiem. – W tym roku, jak wszyscy już chyba doskonale wiemy, przeżywamy 800 lat od jego transitusu czyli przejścia. My Franciszkanie specjalnie nie mówimy o jego odejściu, o jego śmierci, ale właśnie przejściu. Dzisiaj chcemy razem z nim przejść przez 32 stacje Kalwarii Rokitiańskiej, aby odkrywać duchowość św. Franciszka, który choć dzisiaj utożsamiany ze zwierzętami, to jednak był miłośnikiem krzyża – podkreśla franciszkanin. – Jeśli popatrzymy na najstarsze wizerunki św. Franciszka: ikony, ale także rzeźby, to zobaczmy, że św. Franciszek najczęściej w ręku trzyma właśnie krzyż. Zresztą sam doświadczył stygmatów i jak mówi Kościół katolicki był pierwszym stygmatykiem Kościoła. Rany św. Franciszka są ranami Chrystusa, a dzisiaj przez te rany chcemy iść ku zmartwychwstaniu – dodaje.
Wędrówkę poprzedziła Godzina Miłosierdzia i Msza św. w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej. Tutaj modlitwie przewodniczył ks. Józef Tomiak – wieloletni rokitniański kustosz, który obecnie jest proboszczem w zielonogórskiej konkatedrze. Na zakończenie wędrówki odbył się Apel Maryjny w bazylice i oczywiście nie zabrakło poczęstunku dla pielgrzymów.
Po raz pierwszy Drogę Krzyżową po drogach Kalwarii poprowadził w roku 2001 ówczesny biskup pomocniczy diecezji zielonogórsko-gorzowskiej Edward Dajczak.
Kalwaria Rokitniańska zaczyna się przed Rokitnem jadąc od strony Międzyrzecza. Wszystkie nawiązują do ostatniej drogi Pana Jezusa. Jest tu m.in. „Wieczernik”, „Krzepiące spotkanie z Matką”, „Jezus upokorzony, obnażony z szat”.
Kalwaria Rokitniańska jest pierwszą na Ziemiach Zachodnich. Liczy 32 stacje i ma 4,5 km długości.
Najstarsza wzmianka o miejscowości Rokitno pochodzi z 1378 roku, gdy właściciel wsi Mikołaj z Bytynia podarował ją opactwu cystersów z Zemska. „Natomiast pierwsza informacja o kościele w Rokitnie pochodzi dopiero z 1640 roku. Wspomina ona o budowie przez ówczesnego opata bledzewskiego nowego drewnianego kościoła, z czego można wnioskować, że poprzednia świątynia była również drewniana” – czytamy na stronie Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków.
Kościół w Rokitnie należy do wybitnych przykładów sakralnej architektury doby baroku w Polsce. Jest dziełem znanego architekta Karola Marcina Frantza.
Budowę kościoła rozpoczęto w 1746 roku, a zasadniczą bryłę budowli ukończono w 1748 roku. W 1756 roku uposażono kościół w barokowy ołtarz główny, rokokowe ołtarze boczne, ambonę i ławki oraz klasycystyczne stalle i chrzcielnicę.
We wnętrzu świątyni znajduje się łaskami słynący cudowny obraz Matki Bożej Rokitniańskiej datowany na połowę XVI wieku i przypisywany nieznanemu artyście, przypuszczalnie ze szkoły niderlandzkiej.
Oficjalna strona Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej