Bp Lityński: Ministranci mają także swój udział w głoszeniu Ewangelii

„Ministranci mają także swój udział w głoszeniu Ewangelii” – powiedział bp Tadeusz Lityński w filmiku opublikowanym na stronie internetowej diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Rozmowa z ordynariuszem diecezji zielonogórsko-gorzowskiej była ostatnim akcentem duchowej Diecezjalnej Pielgrzymki Ministrantów i Lektorów do Paradyża, która odbyła się 9 maja.

Biskup ogromnie żałuje, że nie mógł się spotkać z ministrantami osobiście na dorocznej Pielgrzymce Ministrantów i Lektorów do Paradyża. Ma jednak nadzieję, że będzie to możliwe za rok. – Trudno sobie wyobrazić życie diecezji bez duszpasterzy i podobnie wielką trudnością jest wyobrazić sobie życie Kościoła zielonogórsko-gorzowskiego bez służby liturgicznej ołtarza – podkreślił na początku bp Lityński.

Duchowny podziękował wszystkim ministrantom za ich służbę, bo bez nich liturgia byłaby bardzo uboga. – Ministranci mają także swój udział w głoszeniu Ewangelii i w sprawowaniu sakramentów, bo oni w tym uczestniczą. Zauważmy, że są w prezbiterium i pełnią konkretną posługę – zauważył biskup.

To świadectwo jest niezwykle ważne. – Ludzie identyfikują ministranta i lektora z konkretną parafią. To jest bardzo ważne, aby ministranci dawali swoim życie świadectwo o Jezusie Chrystusie, co ma dzisiaj kolosalne znaczenie – mówił biskup.

Obostrzenia wynikające z pandemii dotknęły także ministrantów i biskup ma nadzieję, że przez te ograniczenia nie zrezygnują oni ze służby przy parafii. – Chciałbym podziękować, że pomimo tego nie łatwego czasu jesteście wierni Chrystusowi na modlitwie osobistej. I o tę modlitwę chcę was serdeczne prosić – mówił duchowny.

– Cieszę się, że wielu z was uczestniczy w inicjatywach katechez i zbiórek online. I proszę, aby wszyscy korzystali z tych możliwości formacji – dodaje.

KAI

Tekst: Krzysztof Król

Zdjęcie: Krzysztof Król /Gość Niedzielny

Sprawdź także

Jednodniowe pielgrzymki piesze w diecezji

W tym roku ze względu na pandemię koronawirusa Diecezjalna Piesza Pielgrzymka na Jasną Górą nie …